21 maja 2011

Irving Stone - "Opowieść o Darwinie"


Autor: Irving Stone
Tytuł: "Opowieść o Darwinie"
Liczba stron: 713



Wielkie umysły zawsze wzbudzały podziw. I nie ważne czy zgadzamy się z ich poglądami czy nie, nie sposób nie zachwycić się ich wielką pasją, siłą i uporem w dążeniu do celu. Jedną z tych ponad przeciętnych osobowości, która zrewolucjonizowała myślenie o początkach świata oraz pochodzeniu człowieka był Karol Darwin, postać znana każdemu.
Kim jednak był w życiu osobistym ? Jakim był człowiekiem kiedy nie pracował nad swoją teorią ewolucji ? Jak udało mu się pogodzić obowiązki naukowca z życiem rodzinnym, w tym z wychowaniem gromadki dzieci ?

Odpowiedzi na wszystkie te pytania szukał Irving Stone, który z zebranych przez siebie materiałów stworzył biografię – baśń. „Opowieść o Darwinie” zachwyca zarówno swoją obojętnością, jak i szczegółowymi opisami kolejnych etapów życia Karola Darwina. To niesamowita podróż dookoła świata i w jego głąb. Fascynująca próba odkrycia prawdy o życiu przez umysł jednego człowieka.

Karola Darwina poznajemy w chwili gdy ma zaledwie dwadzieścia dwa lata, i stoi przed szansą swojego życia – wyprawą na statku „Beagle”. Karol, student wyróżniający się nieprzeciętną ciekawością świata i pracowitością, ma być przede wszystkim towarzyszem kapitana statku. Przy okazji ma zbierać cenne szczątki roślin i zwierząt oraz dokładnie je opisywać. Towarzyszmy mu na statku płynącym od jednego kontynentu do drugiego obserwując jak bardzo zmienia się jego spojrzenie na życie, jak początkowa ciekawość świata przeradza się w istną fascynację. Pięć lat podróży owocuje zrodzoną w głowie Karola koncepcją teorii doboru naturalnego, nad którą pracuje do końca swojego życia.

Praca ta nie jest jednak łatwa. Karol obraca się w towarzystwie innych naturalistów oraz naukowców, którzy w równym stopniu zarówno odrzucają jak i akceptują jego nowe pomysły. W końcu Karol stanąć musi także przed innym jakże ważnym wyborem – wyborem przyszłej żony. Zanim zdecyduje się poprosić o rękę Emmę Wedgwood, wypisze wszystkie za i przeciw tej decyzji, biorąc pod uwagę swoje naukowe obowiązki, które ciężko pogodzić z życiem rodzinnym. Samotność skłania go jednak do przewartościowania swojego życia i zrobienia w nim miejsca także na normalny dom. Emma jest osobą głęboko wierzącą, co w połączeniu z kiełkującą w umyśle Darwina ideą ewolucjonizmu, nie wróży im długiego i zgodnego małżeństwa. A jednak, udaje się, Emma wspiera swojego męża w pracy i kibicuje mu do końca, stale jednak uczęszczając na msze święte.

Karol jawi się nam jako człowiek niezwykle pokorny, silny i cierpliwy. Oprócz nieprzychylnych komentarzy w prasie na temat jego pracy, zmierzyć się musi ze śmiercią dwójki swoich dzieci oraz licznymi chorobami, które uniemożliwiają mu tak intensywną pracę, jakiej by sobie życzył. Umysł chce więcej, a ciało odmawia posłuszeństwa. W końcu ma tylko jedno życie, a i ono zdaje się być zdecydowanie za krótkie, by spisać wszystkie swoje koncepcje i znaleźć wystarczającą ilość dowodów, które by je potwierdzały. Na przeszkodzie stoi także technika. Sam Darwin zainicjować musi stworzenie lepszego mikroskopu, który w końcu udaje mu się otrzymać. Spisywanie swoich koncepcji piórem na papierze także pochłania wiele czasu. Nie jest jednak sam, a rodzina pomaga mu jak tylko może. Karol spieszy się, by zdążyć na czas, by zdążyć przed śmiercią.

Miał zostać lekarzem, potem kapłanem, w końcu wybrał zupełnie inną drogę. Wydaje się, że był wzorowym ojcem i naukowcem, potrafiącym pogodzić obie te życiowe role. To, czego nie można mu odmówić, to niesamowita wyobraźnia i otwartość umysłu, która pozwoliła mu dostrzegać rzeczy dla wielu niewidzialne. Sam Darwin zdawał sobie sprawę, że jego prace w pełni docenią dopiero przyszłe pokolenia. Pomimo mojego pełnego zachwytu nad treścią książki, wciąż zadawałam sobie pytanie, ile z tych wydarzeń i emocji naprawdę miało miejsce, a do jakiego stopnia Irving przekoloryzował życie tego wielkiego człowieka ? Nie jest to jednak biografia jako taka, a jak sam tytuł wskazuje, jedynie powieść o życiu Darwina. Irving Stone chciał przybliżyć sylwetkę Darwina w sposób nietuzinkowy, tworząc książkę, w której suche fakty przedstawione zostały za pomocą pięknego języka. Stworzył powieść, którą pomimo sporej objętości czyta się jednym tchem. Historię wyjątkową, przedstawiającą życie Darwina z innej, niezwykle bliskiej nam perspektywy, perspektywy zwykłego człowieka.


Polecam wszystkim pragnącym zgłębić tajniki życia tego wielkiego człowieka ;)


.

10 komentarze:

  1. czytałam Pasję życia tego autora i bardzo mi się podobała, dlatego tą książkę tez dopisuję do swojej listy

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Magda, a ja z kolei mam wielką ochotę na "Pasje utajone" o życiu Freuda ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Książka jest na liście, ale póki co fizycznie jej nie posiadam.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Już minęło tyle czasu, odkąd postanowiłam przeczytać cokolwiek autorstwa Stone'a, a dotychczas nic nie znalazło się na koncie przeczytanych przeze mnie książek. Ale dopisuję do listy i koniecznie kupuję i dołączam do wakacyjnego stosu :) Ponadto postać Darwina zaciekawiła mnie ogromnie przy okazji wizyty w jego domu-muzeum obecnie. A więc nie ma na co czekać! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. przeczytam, jeśli znajdę :)
    dodałam i dodam na listę na moim blogu
    piszesz bardzo ciekawie

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Ostatnio bardzo lubię książki o wielkich i znanych, teraz na przykład czytam o Krzysztofie Kolumbie. Irving Stone nie należy może do moich ulubionych autorów, ale na pewno sięgnę, Darwin zawsze fascynował:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Lubię biografie ludzi wielkich - choć czuję się przy nich taka mało ważna i wiem, jak niewiele jeszcze osiągnęłam :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Muszę przyznać, że nie czytałam, ale po takiej recenzji na pewno to się zmieni.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Oj tak Nabokov jest czarującym autorem! Poświęciłam dziś popołudnie na przeszukiwanie Jego twórczości, czytanie recenzji, opinii książek innych aniżeli "Lolita". Skusiły mnie "Laura", "Śmiech w ciemności", "Splendor", "Przezroczyste przedmioty", "Ada albo żar", "Kęs życia". Dorobek literacki Nabokova całe szczęście jest imponujący! Pamiętam, że recenzowałaś swego czasu "Przezroczyste przedmioty" i już wtedy zachęciłaś mnie do osoby Nabokova, choć "Lolita" nie zagościła wówczas w moich rękach. Czy masz na koncie jeszcze jakieś książki Nabokova, które zrobiły na Tobie wrażenie, a które mogłabyś mi polecić? Ufam Twoim czytelniczym upodobaniom :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...