
Autor : Krystyna Gucewicz
Tytuł: "Nagie wiersze"
Liczba stron: 127
„Jakoś tak
tuż po czwartej
przysiadł na drabinie
Anioł Melancholii.
I machał nogami”
/cytat z wiersza ”Anioł na drabinie”/
Obok tomiku Krystyny Gucewicz nie da się przejść obojętnie. Myślę, że ze względu na szatę graficzną, przyciąga zarówno damskie jak i męskie spojrzenia. Biorąc pod uwagę tę piękną i niezwykle kobiecą okładkę, śmiało można założyć, że wnętrze także dostarcza wielu estetycznych doznań. I tak też w istocie jest. Słowa wierszy wpisane w kobiece ciało w pełni oddają charakter liryków, które znajdują się w tomiku „Nagie wiersze”.
Nie są to wiersze tylko o miłości, chociaż to ona głównie przewija się gdzieś między linijkami większości liryków. Czy otwarcie się do tego przyznajemy czy nie, to wokół niej przecież krąży mały świat każdego z nas. Ten wciąż niezidentyfikowany obiekt ludzkich nadziei, szczęścia czy cierpienia stale dostarcza umysłowi i sercu najsilniejszych emocji. Zaś miłość przenikająca kobiece źrenice zdaje się być tą, która doskwiera mocniej, osiada głębiej. Któż nie jak kobieta posiada dar nadmiernych analiz, odgrzewania starych myśli, rozdrapywania ran. I właśnie o tych wszystkich powracających emocjach, o słodkich oraz gorzkich chwilach, z miłosną refleksją w tle, pisze w swoich wierszach poetka.
Nie brak też gorzkiej refleksji o straconym czasie, trwaniu w złudzeniach i imitacji codzienności. Wiele z wierszy zdaje się być rozrachunkiem z przeszłością, próbą ukojenia bólu po stracie bliskiej osoby, zamknięciem pewnego rozdziału. Zza tych pełnych melancholii wierszy prześwituje jednak blask nadziei, słowa szukają sensu trwania tu i teraz, czekania na to, co jeszcze przed nami. Bezradność, ulotność oraz kruchość ludzkiego życia skłania poetkę to zatrzymania się, do szukania szczęścia i spokoju w małych, prozaicznych rzeczach, do odwzajemnienia odbijającego się w lustrze uśmiechu życia.
W tomiku odnaleźć możemy także wiele refleksji na temat życia i śmierci, popełnionych jednak z dystansem, a nawet i z lekkim humorem. W jednym z wierszy poetka rozmawia z niebieskim celnikiem, tłumacząc się z jedynego grzechu jaki popełniła, grzechu miłości do świata. Rozrachunek z samym sobą zdaj się więc być najlepszą przepustką do życia wiecznego. Bardzo często poetka odnosi się także do ‘kresu’, do nieuchwytnego punktu pomiędzy tu i teraz a tam i potem. Są to liryki nasiąknięte nostalgią, smutkiem, a może nawet i strachem. Przygnębiające, ale też oczyszczające i kojące niektóre egzystencjalne troski.
Bardzo łatwo odnaleźć się w wierszach poetki, przenieść jej słowa do swojego życia. Myślę, że nie będzie niestosownym kiedy powiem, że są one bardzo uniwersalne, bardzo ogólne. Nie znaczy to jednak, że są banalne i przewidywalne. Prostota w bardzo wielu przypadkach staje się ich największą zaletą.
Do tomiku „Nagie wiersze” powrócę pewnie jeszcze nie raz. Bardzo lubię poezję, tę nieproporcjonalną ilość słów do przekazu, ten minimalizm myśli, zazwyczaj tak prosty i dosadny. Polecam wszystkim, a szczególnie co wrażliwszym duszom, które Anioł Melancholii odwiedza szczególnie często ;)
A tytułowa nagość ?
„Nagość
jest nieśmiałą prawdą
o mnie w tobie”
/ cytat z wiersza „Nagość” /
.
Hmm co prawda nie przepadam za poezją, jednak ten zbiór wierszy zaintrygował mnie już jakiś czas temu. zobaczymy ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeSam pisałem wiersze, więc może coś przeczytam...
OdpowiedzUsuń na zawszeCzytałam już wybiórczo wiersze tej pani, czarują subtelnością, delikatnym erotyzmem. Chyba w końcu skuszę się na zakupienie tego tomiku :)
OdpowiedzUsuń na zawszeJa również wybiórczo przejrzałam tomik, ale już szykuję się na dokładne przestudiowanie ;-)
OdpowiedzUsuń na zawszeSzczerze wam polecam ! ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeja bardzo lubię poezję chociaż ostatnio muszę przyznać, że rzadko czytam, jeśli chodzi o tą autorkę to już jakiś czas temu czytałam kilka jej wierszy i zdecydowanie przypadły mi do gustu, chętnie zaopatryzłabym się we własny tomik :)
OdpowiedzUsuń na zawszeCieszę się, że wreszcie ktoś lubi poezję xDD
OdpowiedzUsuń na zawszeMam nadzieję, że to nie takie aż 'wreszcie' ;))
OdpowiedzUsuń na zawsze