8 lipca 2011

Isabel Allende - "Podmorska wyspa"


Tytuł : "Podmorska wyspa"
Autor: Isabel Allende
Liczba stron: 524


Wiele dobrych słów padło już na temat najnowszej książki Isabel Allende. Począwszy od pięknej okładki, a na treści książki skończywszy. I rzeczywiście, chyba nie sposób nie zwrócić uwagi na to niesamowite wydanie, wystarczająco kuszące, by sięgnąć po samą powieść. Nie wiem też jakie to afrykańskie moce maczały w tym palce, ale strony podczas czytania umykają w nadzwyczajnym tempie, szybko i niepostrzeżenie. Wszystko to sprawia, że czas przeznaczona na lekturę „Podmorskiej wyspy” na pewno nie jest czasem straconym.

Temat niewolnictwa i walki o wolność to przewodnie motywy powieści. Pomimo tego, iż nie należą one do najprzyjemniejszych, spomiędzy kart opowiadanej historii przebija się głęboka nadzieja i radość życia głównej bohaterki, Zarite. Na początku mała dziewczynka, a później już dorosła kobieta i matka, przez całe swoje życie zmagać się musi z przypiętą do niej od dnia narodzin metką niewolnicy. Sprzedana jednemu z właścicieli plantacji trzciny cukrowej, Toulouse`owi Valmorainowi, zdana jest na jego łaskę i niełaskę. Jak nie trudno się domyśleć, oprócz codziennych prac domowych, musi usługiwać swojemu panu również w godzinach nocnych. Zarite jest przedmiotem, jest bita i poniżana. Pozbawiona zostaje także własnego dziecka, które sprzedane do innej rodziny, poznaje dopiero po latach rozłąki. Nie może być matką, nie może kochać, nie może normalnie żyć.

Saint-Domingue, francuska kolonia drugiej połowy XVIII wieku - miejsce bogacenia się Europejczyków kosztem zniewolonych czarnych ludzi. Autorka książki, oprócz wątku zniewolonej Zarite, nakreśla także historyczne okoliczności, w których przyszło żyć i umierać tysiącom niewolników. Zupełnie bez powodu, ludziom dobrym i pracowitym, którzy swój los zawdzięczali jedynie kolorowi pokrywającej ich skóry. Z czasem, coraz częstsze ruchy abolicjonistyczne oraz wybuch Rewolucji Francukiej przyczyniły się do mobilizacji części niewolników i ich walki o wolność. Okres buntów i krwawych walk nie ominął także posiadłości, w której mieszkała Zarite. Kobieta potrafiła jednak wykorzystać zamieszanie i uratować swojego pana pod jednym, bardzo ważnym i cennym warunkiem.

Pomimo wątków historycznych, które zgrabnie przeplatają się z historią głównej bohaterki książki, jest to powieść, z której przebija się kobieca siła, miłość i poświęcenie nie znające granic. Kobiet takich jak Zarite było zapewne bardzo wiele, walczących o wolność, o swoje szczęście, stających w obronie resztek własnej godności. Skomplikowane koleje losu, tułaczka, niepewność każdego następnego dnia, do tego tęsknota połączona z bezradnością, to wszystko wbrew pozorom dodawało Zarite sił do walki. O tym, jaką była kobietą dowiadujemy się także z fragmentów narracji prowadzonej przez nią samą, wstawek, które dopełniają całość książki, zarówno otwierając jak i zamykając powieść.

„Podmorska wyspa” bogata jest w licznych bohaterów, wątki oraz historyczne fakty. To naprawdę kawał dobrej pracy, rzetelnych informacji przeplatanych fikcyjnymi wydarzeniami. Odpowiednie proporcje wszystkich elementów sprawiają, że książkę czyta się z ogromną przyjemnością i równie dużym zaciekawieniem. Polecam ;)

.

9 komentarze:

  1. Kusicie mnie bardzo tą książką! :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Wszystkie blogi co rusz czymś kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. jeszcze nie czytałam, ale już czeka na półce na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Chodzi mi ta książka po głowie, ale obiecałam sobie, że spotkanie z Allende zacznę od zupełnie innej jej książki. Od dawna bowiem mam chęć na trylogię "Dom duchów" (nabrałam jej po przeczytaniu "Ewy Luny"). Myślę, że jak uporam się z tymi książkami na pewno sięgnę po "Podmorską wyspę". Zbyt dużą mam na nią chęć... ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. A dla mnie to była pierwsza książka tej pani. Nie wiem czy to dobrze, czy źle. Zawsze ciężko stwierdzić od czego najlepiej zacząć ;) Ale.. w sumie ważne, żeby w ogóle zacząć ;p

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Muszę koniecznie przeczytać, uwielbiam Allende, każda jej bohaterka jest niby inna, ale wszystkie coś łączy - właśnie siła. Napewno sięgnę po "Podmorską Wyspę". Piękna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...